Przejdź do treści
sobolewski.proAI dziś, o 20:00Zapisz się

Raz dziennie, wypiszesz się jednym kliknięciem. Polityka prywatności

Szyszynka: ostatni element mózgu, którego nie odwzorowują modele AI?

Szyszynka to zegar mózgu, a według niektórych siedziba duszy. Jak działa i co przeniesiono do AI: od „snu” sieci neuronowych po skany MRI.

5 min czytania

Ten artykuł w innych językach:العربيةDeutschEnglishEspañolFrançaisItaliano日本語简体中文

W tym artykule
  1. Co jest w szyszynce?
  2. Skąd szyszynka wie, że jest noc?
  3. Czy szyszynka to „trzecie oko”?
  4. Dlaczego Kartezjusz umieścił w niej duszę?
  5. Czy funkcje szyszynki dałoby się odwzorować w AI?
  6. Czy sieci neuronowe potrzebują snu?
  7. Jak AI pomaga badać szyszynkę?
  8. FAQ

Szyszynka (pineal gland) to mały gruczoł w środku mózgu, który każdej nocy wydziela melatoninę i w ten sposób mówi całemu organizmowi, że jest noc i czas spać. Modele AI nie odwzorowują jeszcze szyszynki ani wewnętrznego zegara, ale dwie jej funkcje mają w AI swoje odpowiedniki: pomiar czasu i „sen”, który w badaniu z Nature Communications z 2022 roku pomógł sieciom neuronowym nie zapominać.

Co jest w szyszynce?

Według rozdziału Josephine Arendt i Anny Aulinas w Endotext ludzka szyszynka waży zaledwie 100–150 mg. Znajduje się w linii środkowej mózgu, przyczepiona krótką szypułką do sklepienia trzeciej komory, i co ciekawe leży poza barierą krew–mózg. W środku znajdują się m.in.:

  1. Pinealocyty, czyli ok. 95% komórek. To one produkują melatoninę.
  2. Komórki glejowe (astrocyty i komórki żerne), rozproszone między pinealocytami.
  3. Złogi wapnia, które z wiekiem pojawiają się u większości ludzi. Dzięki nim szyszynka jest dobrym punktem orientacyjnym na zdjęciach mózgu.

Melatonina powstaje w pinealocytach z tryptofanu, przez serotoninę. Kluczowy jest enzym AA-NAT (N-acetylotransferaza arylalkiloamin), którego aktywność rośnie w nocy, a po zapaleniu światła szybko spada.

Skąd szyszynka wie, że jest noc?

Sama nie widzi światła, przynajmniej u ssaków. Sygnał idzie okrężną drogą (jak opisują Arendt i Aulinas):

  1. Część komórek zwojowych siatkówki zawiera melanopsynę i reaguje na światło niezależnie od widzenia.
  2. Sygnał trafia do jądra nadskrzyżowaniowego (SCN) w podwzgórzu, czyli głównego zegara biologicznego ssaków.
  3. W świetle SCN blokuje przekaz dalej. W ciemności przepuszcza go przez jądro przykomorowe podwzgórza, rdzeń kręgowy i zwój szyjny górny.
  4. Na końcu zakończenia nerwowe uwalniają noradrenalinę, a ta uruchamia produkcję melatoniny.

Najciekawsze jest to, że SCN odmierza czas nawet w całkowitej ciemności. Rytm odchyla się wtedy od standardowych 24 godzin i „dryfuje”, a światło każdego dnia go koryguje. Do tego im dłuższa noc, tym dłużej wydzielana jest melatonina, dzięki czemu zwierzęta sezonowe odczytują z niej porę roku.

Jest też liczba, która przyda się każdemu, kto scrolluje w łóżku: do całkowitego zahamowania melatoniny w nocy potrzeba ok. 2500 luksów albo światła niebieskiego (460–480 nm), ale już mniej niż 200 luksów potrafi ją obniżyć i przesunąć rytm. Zwykłe oświetlenie w domu to 100–500 luksów ;)

Czy szyszynka to „trzecie oko”?

U części zwierząt prawie dosłownie. U zimnokrwistych kręgowców szyszynka jest światłoczuła, a wiele jaszczurek i hatteria mają tzw. „oko ciemieniowe”, które wywodzi się z kompleksu szyszynki i ma uproszczoną siatkówkę. W pracy z 2025 roku w Genome Biology and Evolution badacze przejrzeli ponad 60 genomów jaszczurek i hatterii i znaleźli nową opsynę, lepidopsynę, której nie ma u innych kręgowców.

U ssaków ta światłoczułość zanikła, a szyszynka dostaje informację o świetle już tylko z oczu.

Dlaczego Kartezjusz umieścił w niej duszę?

Bo szukał miejsca, w którym wszystko się spotyka. Jak opisuje hasło „Descartes and the Pineal Gland” w Stanford Encyclopedia of Philosophy, Kartezjusz uznał szyszynkę za „główną siedzibę duszy”, bo była według niego jedyną częścią mózgu, która nie jest podwójna. Skoro widzimy jedną rzecz dwojgiem oczu i myślimy jedną myśl naraz, obrazy z obu stron muszą się gdzieś połączyć.

Część jego założeń anatomicznych była błędna (szyszynka nie wisi swobodnie w komorach mózgu), ale pytanie o jedno miejsce, w którym „siedzi” świadomość, wraca przy każdej dyskusji o tym, czy AI coś przeżywa.

Czy funkcje szyszynki dałoby się odwzorować w AI?

  1. Zegar biologiczny. Model językowy na dzień dzisiejszy nie ma odpowiednika SCN. Nie odmierza czasu między wiadomościami i wie, jaki jest dzień, tylko jeśli ktoś poda mu datę w kontekście. Jego „wiedza o świecie” zatrzymuje się na dacie odcięcia danych treningowych, trochę jak rytm, którego nikt nie koryguje światłem.
  2. Melatonina jako sygnał globalny. Melatonina nie trafia do jednego neuronu, tylko krąży we krwi i zmienia stan wielu narządów naraz. W AI najbliżej temu do ustawień, które zmieniają zachowanie całego modelu jednocześnie, np. instrukcji systemowej, jednak istnieje spora przestrzeń na pogłębienie tego mechanizmu. Mogliby to przynieść ciekawe efekty w kwestii ukierunkowania modelu i bezpieczeństwa AI.
  3. Pora snu. Szyszynka nie śpi za nas, ale pomaga ustalić, kiedy śpimy, a sen okazał się przydatny także dla sieci neuronowych. LLMy, które dokuczają się podczas “snu” to ciągle pieśń przyszłości, ale kto wie, może właśnie to jest ostatnie brakujące ogniwo do w pełni “świadomej” AI?

Czy sieci neuronowe potrzebują snu?

Według zespołu Maxima Bazhenova z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego, tak. W pracy „Sleep-like unsupervised replay reduces catastrophic forgetting in artificial neural networks” (Tadros, Krishnan, Ramyaa, Bazhenov, Nature Communications 2022) badacze dodali do treningu fazę „snu”: sieć dostawała zaszumione dane i uczyła się bez nadzoru, prostą regułą Hebba.

Problem, który rozwiązywali, to tzw. „katastrofalne zapominanie”: sieć uczona kolejnego zadania nadpisuje to, co umiała wcześniej. Po fazie „snu” sieć odzyskiwała wcześniej zapomniane zadania, bo stare wzorce same się odtwarzały, podobnie jak w mózgu podczas snu.

Związek z szyszynką jest pośredni: melatonina wyznacza porę snu, a badanie dotyczy tego, co sen robi z pamięcią, ale to chyba najbardziej konkretna praca, w której biologia nocy trafiła do AI.

Jak AI pomaga badać szyszynkę?

W drugą stronę jest prościej. FreeSurfer, popularny pakiet do analizy obrazów mózgu z Massachusetts General Hospital, ma od wersji 8.1 narzędzie mri_pglands_seg. To sieć neuronowa typu U-Net, która na skanie MRI (T1) automatycznie zaznacza szyszynkę oraz trzy części przysadki. Opisali ją Larson, Fischl, Greve i współpracownicy w „Human Brain Mapping”.

Szyszynka jest mała, więc ręczne obrysowywanie jej na setkach skanów jest żmudne. Automatyczna segmentacja pozwala mierzyć ją w dużych badaniach.

FAQ

Do czego służy szyszynka?

Wydziela melatoninę w nocy, w ciemności. W ten sposób przekazuje organizmowi informację o porze dnia, a u zwierząt sezonowych także o porze roku. Rytm jej pracy wyznacza jądro nadskrzyżowaniowe w podwzgórzu.

Czy szyszynka to trzecie oko?

U ssaków nie, bo nie reaguje bezpośrednio na światło. U wielu jaszczurek i hatterii z kompleksu szyszynki wywodzi się tzw. „oko ciemieniowe” z własnymi fotoreceptorami.

Czy AI ma zegar biologiczny?

Nie. Model językowy nie odmierza czasu sam z siebie i zna datę tylko wtedy, gdy dostanie ją w kontekście. Badacze testowali za to fazę „snu” w treningu sieci, która pomaga im nie zapominać wcześniej wyuczonych zadań.

  • AI
  • neuronauka

AI dziś, o 20:00

Codziennie wieczorem najważniejsze wiadomości ze świata AI i nowe wpisy z bloga. Krótko, ze źródłami.

Raz dziennie, wypiszesz się jednym kliknięciem. Polityka prywatności